Ta 2 tygodniowa przerwa bardzo dobrze mi zrobiła , ponieważ mam WIELE pomysłów na dalszy ciąg mojego opowiadania . ; ) Myślałam dużo i w końcu doszłam do wniosku , że dalsze pisanie tutaj na bloblo nic mi nie da , więc przenoszę je na inny adres . Pisanie na blogspot.com jest o wiele korzystniejsze , ale nie dodam 16 rozdziału . Na razie , po prostu będę wstawiać tam rozdziały od pierwszego ( pierwszy rozdział napisałam jeszcze raz . )Macie tutaj adres do mojego bloga ---> http://poliishbelieber.blogspot.com/ Pierwszy rozdział dodam prawdopodobnie jeszcze dziś . Mam nadzieję , że wszyscy , którzy czytali moje opowiadanie tutaj , będą również czytać je na nowym adresie . Dziękuję za te 10077 odwiedzin i za 152 komentarze , to dla mnie wiele znaczy , naprawdę . Kocham was i mówię to serio , jeszcze raz dziękuję za to , że byliście tutaj ze mną i mam nadzieję , że tam również będziecie ze mną . ♥
Tagi:
nowy adres bloga . . .
28.02.2012 o godz. 18:42
komentuj (1)
Wiem , że dawno nic nie pisałam , ale no niestety dalej mam brak weny . ; / Postanowiłam , że zawieszę bloga na jakiś czas . Nie wiem ile to potrwa , ale mam nadzieję , że mnie nie zostawicie i gdy odwieszę bloga będzie was może i jeszcze więcej . ; ) Oczywiście gdy już znowu zacznę pisać to opowiadanie to rozdziały będą pojawiać się szybciej , ponieważ przez ten czas będę pisała rozdziały w swoim specjalnym zeszycie , no ale jak na razie rozdziałów nie będzie . Jeśli chcecie , abym was poinformowała o rozpoczęciu prowadzenia bloga po jakiejś tam przerwie , zostawcie pod komentarzami wasze gg oraz nick na twittera . Tutaj macie moje konto ---> Twitter
Moje gg ---> 5845634
Tak więc żegnam się z wami na jakiś czas . Do zobaczenia niebawem . ; )
Pozdrawiam loveyoubaaby ♥
Moje gg ---> 5845634
Tak więc żegnam się z wami na jakiś czas . Do zobaczenia niebawem . ; )
Pozdrawiam loveyoubaaby ♥
Tagi:
zawieszam bloga .
- wiesz co Justin . A idź ty w diabli . ! Mam cię po dziurki w nosie , rozumiesz . ? Nic tylko . . .
- Nic tylko masz do mnie jakieś wonty . Odwal się w końcu i daj mi normalnie żyć .
- Dobra jak chcesz , ale jeszcze będziesz mnie błagać , abym do ciebie wrócił . - powiedział z chytrym uśmieszkiem na ryju i poszedł do garderoby .
- no już lecę . - krzyknęłam głośno , aby usłyszał , po czym odwróciłam się do , oglądającej tej sceny , Seleny .
- Przepraszam Cię , że musiałaś to oglądać . - powiedziałam ze łzami w oczach .
- Nie masz za co przepraszać , ale nie spodziewałam się tego po nim . Zawsze gdy byliśmy sami to mówił tylko o tobie i jaka to ty jesteś niesamowita . Jeszcze ani razu nie widziałam , żeby był taki , taaki . . . No wiesz jak teraz . - mówiąc to przytuliła mnie .
- ja również , chociaż znam go krócej od ciebie . - ze smutkiem na twarzy weszłyśmy do naszej garderoby .
Od godziny trwa już próba ( jak coś to już niby byli w LA , a teraz są na Bahamah ) , a mi nadal nie poprawił się nastrój . Siedzę z Seleną i innymi za kulisami , bo teraz ON jest na scenie razem z Jadanem ( nie wiem jak się odmienia jego imię xd ) na scenie i śpiewają " Never Say Never " . Po tej piosence będę ćwiczyć piosenki takie jak : cover Jamsine Villegas - Werk , The Breakup Song ( niektóre piosenki Jasmine Villegas będą jako piosenki Jasmine Smith ) , So Silly i Jealous . No , w końcu skończyli . Przebrana weszłam na scenę , zaczęłam od cover'u Jasmine V - Werk .Dawałam z siebie wszystko , próbowałam tylko nie myśleć o zdarzeniach , które miały miejsce kilka godzin wcześniej . Mimo tego , że nie było go w pobliżu , ciągle przed oczami miałam sceny z naszych wspólnie spędzonych chwil . W końcu piosenka dobiegła końca i mogłam udać się do garderoby , bo było 5 minut przerwy . Oddając mikrofon jakiemuś facetowi zakręciło mi się w głowie .
- panno Jasmine , nic pani nie jest . ? - przerażony zaczął machać mi przed oczami .
- nie , wszystko w porządku . Przepraszam , ale muszę udać się na chwilę do garderoby . - odpowiedziałam już w biegu , bo nie miałam ochoty na jakiekolwiek rozmowy .
Bywają takie dni i noce, które zmieniają wszystko . Bywają takie rozmowy , które są wstanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat . Nie możemy ich przewidzieć . Nie możemy się na nie przygotować . Czyhają gdzieś na nas , zapisane w łańcuchu pozornych przypadków , nieuchronne jak świt po ciemności . " Bywają takie rozmowy , które są wstanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat . " Każdy chyba teraz mniej więcej wie o co mi chodzi . Tak chodzi mi o tą rozmowę z Bimberem w samochodzie . Przez niego nie mogę się skupić na muzyce czy tańcu , bo ciągle musi mi siedzieć w tej głowie . Nie wiem ile jeszcze z nim wytrzymam , mam nadzieję , że dam radę do koncertu w Polsce , bo tylko na nim mi zależy . Czemu . ? Bo odkąd zostałam gwiazdą najwięcej wiadomości , listów , filmików dostaje właśnie od nich i to jako jedyny kraj , od którego nie dostałam wiadomości , w której fanki tego Bimbra mi nie grożą . Więc dla mnie jest to najlepszy kraj i z wielką przyjemnością do niego na pewno wrócę , po koncercie . ( aut. haahahaha nie ma to jak pisać same dobre rzeczy o Polsce . XD ) Siedząc tak sama w garderobie myślałam nad tym czy dobrze postąpiłam zgadzając się na to . No bo skoro to dopiero jakieś 2 miesiące mojej " KARIERY " i tak to ma wyglądać to ja dziękuję bardzo i adijos . ( aut. nie wiem jak się to pisze i takie tam . xd ) Dobra dupa z tym , już nic nie mogę zmienić . Okeey , a teraz tylko poprawić włosy i iść na próbę .
Wchodząc do naszego razem z Sel ujrzałyśmy ślicznego maltańczyka .
- Maaaamo . ! - zawołałam ją , ale odpowiedziała mi tylko głucha cisza .
- Zobacz co on ma na obroży . To chyba jakaś karteczka . - mówiąc to Selena podała mi psa , którego przed chwilą trzymała na rękach .
Kochana Jas . !
Musiałam natychmiast wrócić do domu , nie martw się o mnie . Przyjadę dopiero na koncert w Polsce , a ten piesek jest przedwczesnym prezentem na twoje 18 urodziny . Ten oficjalny dostaniesz gdy przyjadę , chcę wręczyć ci go osobiście .
Ps . Bawcie się dobrze i nie szalej za bardzo z Seleną .
- ooo jak słodko . - z zacieszem na ryju Sel zabrała mi psa i zaczęła go całować i tulić .
- dobra , ale jak go/ją nazwać . ?
- już sprawdziłam i jest to dziewczynka .
- yyyy lol . WTF
- no co . ? chciałam pierwsza się dowiedzieć jakiej płci . XD - powiedziała rozbawiona Sel .
- ahaaa , okeey . Dobra to nazwę ją Janessa ( czyt. Dżanessa ) Złączenie mojego i Vanessy imienia .
- oooo , soo sweet . <3
- hahahaha dobra chodźmy poszukać czegoś do żarcia i jakieś romansidło .
Do jedzenia znalazłyśmy : 4 paczki Lays'ów , 2 paczki maślanego i karmelowego popcornu , 4 paczki żelków misiów haribo i 2 czteropaki tigerów . Wybrałyśmy film " The Last Song " . Film był bardzo wzruszający . Płakałyśmy co chwile , a w niektórych momentach chichotałyśmy pod nosem . Po pewnym czasie zrobiło mi się niedobrze .
- Jas . Dobrze się czujesz . ? - zapytała Selena z niepokojem .
- nie dobrze mi . - odpowiedziałam zdenerwowana .
Sel pobiegła do kuchni po szklankę wody , a ja szybko zerwałam się do łazienki wymiotować .
- O boże . ! Jasmine co się dzieje . ! ? - krzyknęła przerażona .
- Chyba mi coś zaszkodziło . Za duzo słodyczy jak na jeden wieczór .
- no nie wiem , jesteś strasznie blada . Nie znam się na tym ale to nie wygląda na zatrucie . . . - powiedziała zmartwiona .
- A co . . . myślisz że . . . ? - popatrzyłam na nią ze strachem w oczach .
Dziewczyna staneła w dzwiach od łazienki . Minę miała jakby ducha zobaczyła .
- poczekaj będę za 10 minut . - krzyknęła wybiegając z pokoju .
- czekaj . ! gdzie . . . oooooo Eee . ( odgłos rzygania XD )
O boże , obym tylko nie była w ciąży . To będzie jakaś porażka , co ja im wtedy powiem , że spałam z Justinem Bieberem i teraz mam z nim dziecko . ? ! Z przerażenia zaczęłam płakać . Nagle do pokoju wbiegła zdyszana Sel z reklamówką pełną Testów . ?
- yyy po co ci one . ? - spytałam zdezorientowana .
- no jak to po co . Po to żeby sprawdzić czy jesteś w ciąży głuptasie . - powiedziała podając mi reklamówkę . - a teraz sio do kibla i sprawdź co ci jest .
- okeeey . -.-
10 minut później
- Aaaaaa . ! ! ! ! ! ! - krzyknęłam przerażona .
- co do huja . ? !
- wszystkie pozytywne . Jestem w ciąży . - mówiąc to znów zaczęłam płakać .
- cicho honeey . A teraz uspokój się i zadzwoń do Justina , że będzie ojcem . - =)
- niee , nigdy . Nie mam zamiaru mu o tym mówić . ! Oszalałaś . ? - krzyknęłam zła .
- nie to nie ja zadzwonię .
Oczami Seleny :
Jeden sygnał , dwa , trzy . . . No odbierz to w końcu cipo . ! O w końcu .
Rozmowa telefoniczna z : Justin Bieber .
- czego chcesz . ? - warknął na mnie zły .
- zamknij się i słuchaj . ! Jasmine jest . . .
- Nic tylko masz do mnie jakieś wonty . Odwal się w końcu i daj mi normalnie żyć .
- Dobra jak chcesz , ale jeszcze będziesz mnie błagać , abym do ciebie wrócił . - powiedział z chytrym uśmieszkiem na ryju i poszedł do garderoby .
- no już lecę . - krzyknęłam głośno , aby usłyszał , po czym odwróciłam się do , oglądającej tej sceny , Seleny .
- Przepraszam Cię , że musiałaś to oglądać . - powiedziałam ze łzami w oczach .
- Nie masz za co przepraszać , ale nie spodziewałam się tego po nim . Zawsze gdy byliśmy sami to mówił tylko o tobie i jaka to ty jesteś niesamowita . Jeszcze ani razu nie widziałam , żeby był taki , taaki . . . No wiesz jak teraz . - mówiąc to przytuliła mnie .
- ja również , chociaż znam go krócej od ciebie . - ze smutkiem na twarzy weszłyśmy do naszej garderoby .
Od godziny trwa już próba ( jak coś to już niby byli w LA , a teraz są na Bahamah ) , a mi nadal nie poprawił się nastrój . Siedzę z Seleną i innymi za kulisami , bo teraz ON jest na scenie razem z Jadanem ( nie wiem jak się odmienia jego imię xd ) na scenie i śpiewają " Never Say Never " . Po tej piosence będę ćwiczyć piosenki takie jak : cover Jamsine Villegas - Werk , The Breakup Song ( niektóre piosenki Jasmine Villegas będą jako piosenki Jasmine Smith ) , So Silly i Jealous . No , w końcu skończyli . Przebrana weszłam na scenę , zaczęłam od cover'u Jasmine V - Werk .Dawałam z siebie wszystko , próbowałam tylko nie myśleć o zdarzeniach , które miały miejsce kilka godzin wcześniej . Mimo tego , że nie było go w pobliżu , ciągle przed oczami miałam sceny z naszych wspólnie spędzonych chwil . W końcu piosenka dobiegła końca i mogłam udać się do garderoby , bo było 5 minut przerwy . Oddając mikrofon jakiemuś facetowi zakręciło mi się w głowie .
- panno Jasmine , nic pani nie jest . ? - przerażony zaczął machać mi przed oczami .
- nie , wszystko w porządku . Przepraszam , ale muszę udać się na chwilę do garderoby . - odpowiedziałam już w biegu , bo nie miałam ochoty na jakiekolwiek rozmowy .
Bywają takie dni i noce, które zmieniają wszystko . Bywają takie rozmowy , które są wstanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat . Nie możemy ich przewidzieć . Nie możemy się na nie przygotować . Czyhają gdzieś na nas , zapisane w łańcuchu pozornych przypadków , nieuchronne jak świt po ciemności . " Bywają takie rozmowy , które są wstanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat . " Każdy chyba teraz mniej więcej wie o co mi chodzi . Tak chodzi mi o tą rozmowę z Bimberem w samochodzie . Przez niego nie mogę się skupić na muzyce czy tańcu , bo ciągle musi mi siedzieć w tej głowie . Nie wiem ile jeszcze z nim wytrzymam , mam nadzieję , że dam radę do koncertu w Polsce , bo tylko na nim mi zależy . Czemu . ? Bo odkąd zostałam gwiazdą najwięcej wiadomości , listów , filmików dostaje właśnie od nich i to jako jedyny kraj , od którego nie dostałam wiadomości , w której fanki tego Bimbra mi nie grożą . Więc dla mnie jest to najlepszy kraj i z wielką przyjemnością do niego na pewno wrócę , po koncercie . ( aut. haahahaha nie ma to jak pisać same dobre rzeczy o Polsce . XD ) Siedząc tak sama w garderobie myślałam nad tym czy dobrze postąpiłam zgadzając się na to . No bo skoro to dopiero jakieś 2 miesiące mojej " KARIERY " i tak to ma wyglądać to ja dziękuję bardzo i adijos . ( aut. nie wiem jak się to pisze i takie tam . xd ) Dobra dupa z tym , już nic nie mogę zmienić . Okeey , a teraz tylko poprawić włosy i iść na próbę .
Wchodząc do naszego razem z Sel ujrzałyśmy ślicznego maltańczyka .
- Maaaamo . ! - zawołałam ją , ale odpowiedziała mi tylko głucha cisza .
- Zobacz co on ma na obroży . To chyba jakaś karteczka . - mówiąc to Selena podała mi psa , którego przed chwilą trzymała na rękach .
Kochana Jas . !
Musiałam natychmiast wrócić do domu , nie martw się o mnie . Przyjadę dopiero na koncert w Polsce , a ten piesek jest przedwczesnym prezentem na twoje 18 urodziny . Ten oficjalny dostaniesz gdy przyjadę , chcę wręczyć ci go osobiście .
Ps . Bawcie się dobrze i nie szalej za bardzo z Seleną .
Całuję i ściskam .
- ooo jak słodko . - z zacieszem na ryju Sel zabrała mi psa i zaczęła go całować i tulić .
- dobra , ale jak go/ją nazwać . ?
- już sprawdziłam i jest to dziewczynka .
- yyyy lol . WTF
- no co . ? chciałam pierwsza się dowiedzieć jakiej płci . XD - powiedziała rozbawiona Sel .
- ahaaa , okeey . Dobra to nazwę ją Janessa ( czyt. Dżanessa ) Złączenie mojego i Vanessy imienia .
- oooo , soo sweet . <3
- hahahaha dobra chodźmy poszukać czegoś do żarcia i jakieś romansidło .
Do jedzenia znalazłyśmy : 4 paczki Lays'ów , 2 paczki maślanego i karmelowego popcornu , 4 paczki żelków misiów haribo i 2 czteropaki tigerów . Wybrałyśmy film " The Last Song " . Film był bardzo wzruszający . Płakałyśmy co chwile , a w niektórych momentach chichotałyśmy pod nosem . Po pewnym czasie zrobiło mi się niedobrze .
- Jas . Dobrze się czujesz . ? - zapytała Selena z niepokojem .
- nie dobrze mi . - odpowiedziałam zdenerwowana .
Sel pobiegła do kuchni po szklankę wody , a ja szybko zerwałam się do łazienki wymiotować .
- O boże . ! Jasmine co się dzieje . ! ? - krzyknęła przerażona .
- Chyba mi coś zaszkodziło . Za duzo słodyczy jak na jeden wieczór .
- no nie wiem , jesteś strasznie blada . Nie znam się na tym ale to nie wygląda na zatrucie . . . - powiedziała zmartwiona .
- A co . . . myślisz że . . . ? - popatrzyłam na nią ze strachem w oczach .
Dziewczyna staneła w dzwiach od łazienki . Minę miała jakby ducha zobaczyła .
- poczekaj będę za 10 minut . - krzyknęła wybiegając z pokoju .
- czekaj . ! gdzie . . . oooooo Eee . ( odgłos rzygania XD )
O boże , obym tylko nie była w ciąży . To będzie jakaś porażka , co ja im wtedy powiem , że spałam z Justinem Bieberem i teraz mam z nim dziecko . ? ! Z przerażenia zaczęłam płakać . Nagle do pokoju wbiegła zdyszana Sel z reklamówką pełną Testów . ?
- yyy po co ci one . ? - spytałam zdezorientowana .
- no jak to po co . Po to żeby sprawdzić czy jesteś w ciąży głuptasie . - powiedziała podając mi reklamówkę . - a teraz sio do kibla i sprawdź co ci jest .
- okeeey . -.-
10 minut później
- Aaaaaa . ! ! ! ! ! ! - krzyknęłam przerażona .
- co do huja . ? !
- wszystkie pozytywne . Jestem w ciąży . - mówiąc to znów zaczęłam płakać .
- cicho honeey . A teraz uspokój się i zadzwoń do Justina , że będzie ojcem . - =)
- niee , nigdy . Nie mam zamiaru mu o tym mówić . ! Oszalałaś . ? - krzyknęłam zła .
- nie to nie ja zadzwonię .
Oczami Seleny :
Jeden sygnał , dwa , trzy . . . No odbierz to w końcu cipo . ! O w końcu .
Rozmowa telefoniczna z : Justin Bieber .
- czego chcesz . ? - warknął na mnie zły .
- zamknij się i słuchaj . ! Jasmine jest . . .
Tagi:
Rozdział 15 .
Ostatnio coraz częściej myślę nad kupieniem czegoś ( ubrania , buty , biżu ) z flagą USA , ponieważ jest teraz w modzie i wg jest wyrąbista . Na razie nie mam nic z tym motywem , ale mam nadzieję , że niedługo to się zmieni . Macie tu 7 zdjęć , które mi się podobają , jest ich więcej , ale jak będzie za dużo to się nie doda . :< :
1.

2. na tym zdjęciu najbardziej podoba mi się ten gorset/stanik po środku .

3.

4.

5.

6.

7. tu macie paznokcie , których nie potrafię . XD

1.

2. na tym zdjęciu najbardziej podoba mi się ten gorset/stanik po środku .

3.

4.

5.

6.

7. tu macie paznokcie , których nie potrafię . XD

Tagi:
flaga USA .
- Cześć kochanie co robisz . ?
- Nic specjalnego . Jestem strasznie zmęczony i zaraz idę spać . A ty skarbie . ?
- Stoję za tobą w tym klubie .
- Nic specjalnego . Jestem strasznie zmęczony i zaraz idę spać . A ty skarbie . ?
- Stoję za tobą w tym klubie .
Tagi:
klub .
love040497 - dziękuję za te komentarze , naprawdę mnie one rozśmieszyły . :D Nowy rozdział pojawi się dopiero w przyszłym tygodniu lub być może dopiero po feriach , ponieważ mam blokadę . -.- Mam tylko tak jakby 1/4 rozdziału ( żeby był co najmniej tak długi ja poprzedni ) więc trochę może mi zająć pisanie . Dodawać będę tylko zdjęcia z opisami .
pozdrawiam loveyoubaaby
Tagi:
.
Czy to aż tak ciężko dodać komentarz . ? Zajmie wam to tylko jakąś minutę . Nic wam się nie stanie jak poświęcicie tyle czasu na dodanie jakiegoś wpisu . Dla was to jest obojętne ile jest komentarzy , ale dla mnie jest to ważne , bo wtedy wiem mniej więcej ile osób to czyta , a gdy widzę tylko 4 komentarze pod ostatnim rozdziałem , a minęło już jakieś 2 tygodnie to dla mnie znaczy , że mało kto tu zagląda . Może i mam 7072 odwiedzin , ale dla mnie nie liczą się odwiedziny tylko komentarze . Bo jeśli dalej tak będzie i będzie się zwiększać tylko liczba odwiedzin to niestety będę musiała zawiesić bloga . Nie chcę , aby to się stało , bo blog nie jest taki zły , ale chcę widzieć przynajmniej 7-10 komentarzy . Tak więc nowy rozdział dodam dopiero gdy będzie minimum 7 komentarzy . Więc bardzo was proszę pozostawcie jakiś ślad po sobie gdy tu wchodzicie .
pozdrawiam loveyoubaaby
Narrator .
Wychodząc z samolotu trzymali się za rękę . On wesoły , szczęśliwy ona smutna przygnębiona . Dziewczyna bardzo przejęła się śpiączką przyjaciółki . Nie mogła nic zrobić , bardzo chciałaby aby była teraz z nią . Były dla siebie wszystkim , a teraz to wszystko może runąć . Zrobiłaby wszystko , aby być teraz przy niej , w szpitalu , w ostatnich dniach jej życia , lecz musiała jechać na swoją pierwszą trasę . Nie mogła zawieść teraz swoich fanów . Chłopak za wszelką cenę próbował rozweselić swoją ukochaną , lecz to na nic . Myślała nad tym jak będzie wyglądać jej życie bez niej . Nie chciała żeby to był koniec . Bała się , bała się , że już nigdy nie znajdzie takiej przyjaciółki . Miała Selenę czy nawet Justina , ale nikt nie zastąpi jej Vanessy .
Oczami Jasmine
Dlaczego ona teraz leży w tym szpitalu , a nie ja . ? Boże , dlaczego chcesz mi ją odebrać . ? ! Nie dam rady wystąpić na koncercie , nie mogę . Musze z nią być .
- haaalo . ? kochanie jesteś tutaj . ? - chłopak zaczął machać ręką przed moimi oczami .
- tak jestem nie widać . ? ! - warknęłam na niego .
- spokojnie . - powiedział , po czym podniósł ręce w geście obronnym .
- dlaczego to jej się stało . ? dlaczego nie ktoś inny , tylko ona . ? ! - zaczęłam płakać .
Wokół nas zebrało się chyba z tysiąc paparazzi . Robili chyba z milion zdjęć . I jeszcze te pytania , nie miałam siły na nie odpowiedzieć .
- Proszę się odsunąć , chcem przejść . - mówił grzecznie do nich , lecz na nic oni dalej robili swoje . - no już odsunąć się . Powiedziałem coś kurwa nie . ? ! Wypad . ! - nie mogłam uwierzyć w to co się stało , chłopak powiedział coś czego może żałować . Paparazzi wciąż nie odchodzili tylko patrzyli się pusto w Justina . - Powiedziałem wypier . . .
- Justin uspokuj się . ! - teraz to ja na niego krzyknęłam . Miałam dość tego wszystkiego , a w szczególności życia . - Bardzo was za niego przepraszam , a tera czy moglibyście dać nam przejść . ? Proszę , musimy jesczze przygotować się na koncert .
- jasne , przepraszamy . nie wiedzieliśmy . - powiedział jeden z nich robiąc nam przejście .
- dziękuję i jeszcze raz przepraszam za Justina .
Przez cłą drogę do samochodu nikt się nie odezwał . Bieebs próbował ciągle złapać mnie za rękę , lecz za każdym razem wyrywałam ją z jego uścisku . Gdy byliśmy przed limuzyną szofer otworzył nam drzwi . Gdy wszyscy byliśmy już w środku nie wytrzymałam .
- czyć ty oszalał . ? Po jaką cholerę to mówiłeś . ? ! Nie można było spokojnie poprosić . ? - wydarłam się na niego tak , że aż każdy podskoczył na miejscu .
- kochanie spokonie , co się z tobą dzieje . ? usokój się .
- nie . ! Jak mam być spokojna skoro moja najlepsza przyjaciółka , która była dla mnie jak siostra , której nigdy nie miałam leży teraz w śpiączce . ? Nawet nie daliście mi szansy jej odwiedzić , bo dla was najważniejsza jest trasa . ! Dla was najbardziej liczą się pieniądze i sława . A co z przyjaciółmi . ? - nie wytrzymałam już , musiałam im to powiedzieć , bo to nie dawało mi już spokoju .
- o co ci chodzi . ? - on chyba też nie wytrzymał , bo się prawie na mnie wydarł .
- o co . ? No na przykład o to , kiedy ostatni raz spotkałeś się z przyjaciółmi . ? Co , hę . ? Nic nie słyszę , odpowiesz . ? A nie , jak masz odpowiedzieć skoro wiesz jaka jest prawda . Masz gdzieś ich , dla ciebie liczy się tylko jedo : SŁAWA .
- nie znasz ani mnie ani ich , więc możesz się już zamknąć . ?
- nie będziesz mi mówił co mam robić . I wiesz co . ? A skoro mówisz , że cię nie znam to wiesz co . ? Z nami koniec . !
- no i dobrze . Mam to gdzieś .
Gdy to powiedział nie miałam już siły by się z nim kłócić , po prostu rozpłakałam się . Miałam już dość , widziałam Selena razem z moją mamą podnosiły się i chciały do mnie podejść ja im tylko pokiwałam głową , że nie chcę , włożyłam słuchawki z mojego Iphona . Gdy byliśmy już na miejscu poprosiłam tylko o osobny pokój , wzięłam swoją waliskę i powolnym krokiem podążyłam do windy . Wchodząc do pokoju dużo myślałam czy powinnam dalej kontynuować karierę . Przez nią wszystko się pieprzy . Najpierw śpiączka Van , a teraz moje rozstanie z Justinem . Nie jestem pewna czy to był dobra pomysł , może za szybko sie zgodziłam . Pamiętam jeszcze jak to powiedziałam " no skoro tak ładnie prosisz , no czemu nie . Ale nie wiem czy mi się uda . " . Tak , zdecydowanie mi się udało . Dobra nie mogę zawracać sobie dupy tym , muszę przygotować się na próbę . O boże , nie zdążę .
- Dobra Jasmine uspokój się , weź ubrania i idziemy do łazienki , masz jeszcze 2 godziny .
Nie no , ja już chyba kompletnie zwariowałam . Wzięłam szybki prysznic , umyłam i odżywiłam włosy , po czym ubrałam się , a potem zrobiłam taką fryzurę i makijaż . Gdy zobaczyłam na komórce , że już dawno powinnam być na dole włożyłam do plecaka najpotrzebniejsze rzeczy i szybko zamykając pokój pobiegłam do windy . Wysiadając wszystkie pary oczu , które były w głównym holu skierowane były teraz na mnie . Szybko udaliśmy się do samochodu . Jadąc powoli do hali zobaczyłam , że Justin patrzył się na mnie przpraszającym wzrokiem . Teraz miałam go głęboko w dupie , musiałam skupić się na próbie , aby nie dać plamy . Gdy byliśmy na miejscu wszyscy rzucili się dowyjścia . Ja wyszłam jako ostatnia .
Oczami Seleny
Cały czas miała smutna minę , a ja już nie mogłam wytrzymać . Dobra rozumiem ma teraz bardzo ciężko , ale nie może się tak od razu poddawać . Nie mogłam już na to patrzeć , przeprosiłam kolegów z ekipy i podeszłam do niej .
- heey , jak się czujesz . ? - nie chciałam być na jej miejscu . Żal mi jej , że musi przez to przechodzić .
- a jak mam się czuć . ? jest mi smutno , wiesz czasami chciałabym wyjechać , zniknąć na chwilę by poukładać sobie wszystko , zrozumieć na kim tak naprawdę mi zależy i z kim chciałabym być . Wyłączyć telefon , wsiąść w pierwszy lepszy autobus i ze słuchawkami w uszach pojechać na drugi koniec świata .
- Jeżeli będziesz chciała tak zrobić to zadzwoń do mnie ot się do ciebie przyłącze . ;D O wiesz co . ? Mam pomysł , próbę kończymy o 19 więc jak wrócimy to zrobimy sobie babski wieczór . ? Co , dawaj będzie fajnie . Tylko my dwie jakieś romansidło i paczka chusteczek . - mam nadzieję , że się zgodzi . Ale po jej minie mogę się spodziewać tylko jednego . . .
- A wiesz , zgoda . Muszę się trochę rozerwać . - z zamyśleń wyrwała mnie jej odpowiedź . Bardzo się z tego ucieszyłam .
- to chodź na próbę i uśmiechaj się wtedy na pewno minie nam , a szczególnie tobie czas i wtedy sobie zaszalejemy .
Łapiąc ją za rękę pobiegłyśmy do środka i zaczęłyśmy się wygłupiać . Wszystko było by w porządku , gdyby nie on . Musiał nam wszystko zepsuć .
Oczami Jasmine
Jak ja się cieszę , że mam jeszcze Selenę . Tylko ona rozumie mnie tak jak rozumiała mnie Vanessa , lecz to nie to samo . Wszystko było by dobrze , gdy on nam tego nie popsuł .
- no co ja tu widzę , dopiero co płakałaś po naszym rozstaniu , a teraz bawisz się w najlepsze . ? Nie ładnie tak . - zatkało mnie , jak on mógł powiedzieć coś takiego .
- wiesz co Justin . A idź ty w diabli . ! Mam cię po dziurki w nosie , rozumiesz . ? Nic tylko . . .
Tagi:
14 rozdział .
Mam dla was złą wiadomość . Niestety laptop mi się zawiesił gdy zapisywałam dalszą część rozdziału i cały folder z rozdziałami usuną mi się . Będę musiała wszystko jeszcze raz napisać i mam nadzieję , że uda mi się to zrobić do termunu , który wcześniej ustaliłam na nowy rozdział .
Tagi:
. !
Zapraszam wszystkich Beliebers'ów na bloga #PolishBeliebers tu macie link : http://officialpolishbeliebers.blogspot.com/
Macie tutaj jeszcze obrazek reklamujący bloga :

Dodajcie ten obrazek do siebie na bloga , wszędzie , aby tylko go zareklamować .
Te avatary ustawiajcie na swoje profile i gdzie się tylko da . ! Ustawiać możecie do niedzieli 1.01.12r , macie do wyboru 5 zdjęć .
1 .
2 .
3 .
4 .
5 .
Z góry dziękuję .
Macie tutaj jeszcze obrazek reklamujący bloga :

Dodajcie ten obrazek do siebie na bloga , wszędzie , aby tylko go zareklamować .
Te avatary ustawiajcie na swoje profile i gdzie się tylko da . ! Ustawiać możecie do niedzieli 1.01.12r , macie do wyboru 5 zdjęć .
1 .

2 .

3 .

4 .

5 .

Z góry dziękuję .
Pozdrawiam loveyoubaaby
Tagi:
#PolishBeliebers
Chciałabym was bardzo przeprosić za to , że nie dodawałam rozdziałów . Po prostu nie mam czasu , za dużo nauki i jeszcze ten głupi szlaban . -.- Mam już trochę nowego rozdziału , ale jeszcze nie jest skończony . Piszę go już chyba z tydzień i nie mogę skończyć . Nie mam weny , ale postaram się dodać do soboty 7.01.12 . Jeszcze raz przepraszam .
loveyoubaaby
Tagi:
Przepraszam . !
Człowiek może i uczy się na błędach, ale jeśli kocha , to wciąż popełnia jeden i ten sam - ufa , choć już tyle razy się zawiódł . . .
Tagi:
.
Pomożecie mi dostać się na główną na Besty . ? Tu macie mój profil . Z góry dzięki , pozdrawiam loveyoubaaby <3
Tagi:
POMOCY . !
Czytajcie przy tym .
- heey kochanie . - dałam jej całusa w polika i przytuliłam ją .
- no heey , jak było . ? - spytała jakoś tak smutno .
- super , zajebiście . Normalnie nie ma słów , aby to opisać . A tobie co . ? - spytałam z troską .
- bo chodzi o Vanessę , bo ona . . .
- co ona . ? - prawie wydarłam się na nią .
- leży w śpiączce . - spuściła głowę .
- ty żartujesz prawda . ? nie no na pewno żartujesz niby czemu miałaby teraz leżeć w śpiączce . ha - mówiłam jak opętana .
- ale ja nie żartuję . Miała wypadek , leży w śpiączce i ma marne szanse na przeżycie . - powiedziała łamiącym głosem .
- nie , nie , nie . ! to nie może być prawda . - ze łzami w oczach wyleciałam z domu . Biegłam ile sił w nogach . Nie mogłam się opanować , ludzie patrzyli na mnie ze współczuciem , a niektórzy z obrzydzeniem . Biegłam do parku , gdy byłam na miejscu usiadłam na ulubionej ławce i płakałam .
` Oczami Justina :
- musimy ją poszukać . - powiedziałem szeptem .
- nie . - powiedziała stanowczo Selena . - niech pobędzie trochę sama , dobrze jej to zrobi . - powiedziała przytulając mnie .
` Oczami Jasmine :
Zalana łzami chodziłam po parku . Patrząc na grupkę przyjaciół śmiejących się ze wszystkiego zdołowało mnie bardziej . Dlaczego ja nie mogę być tak szczęśliwa . ? ! Gdy przechodziłam koło nich jakaś dziewczyna popatrzyła na mnie i zaczęła krzyczeć .
- O mój boże , ty jesteś Jasmine Smith . ! Mogę autograf . ? ! - skakała i płakała ze szczęścia .
- jasne . - pociągnęłam nosem i uśmiechnęłam się sztucznie .
- Em , nie widzisz , że Jas jest smutna . ? Kiedy indziej poprosisz ją o to . Teraz pewnie chce być sama . - powiedział chłopak obejmując ją .
- przepraszam . - opuściła głowę ze smutkiem .
- nic się nie stało . Proszę . - podałam jej swoje zdjęcie z autografem i 6 ( bo tyle ich tam było ) biletów i wejściówek za kulisy na koncert w którym będę mogła już uczestniczyć .
- dziękuję . - powiedziała już szczęśliwa , po czym mnie przytuliła .
- nie ma za co .
Chodziłam jeszcze chwilę po parku , po chwili udałam się nad rzekę . Zawsze gdy byłam mała przychodziłam tu gdy miałam doła . Gdy dotarłam usiadłam na trawie , rozmyślając nad moim głupim życiem . Wpatrywałam się w wodę długi czas , gdy usłyszałam jakiś szelest . Szybko odwróciłam głowę , na moich policzkach ciągle pojawiało się miliony łez . Nikogo tam nie zobaczyłam , kiedy nagle zauważyłam jakiś cień pomiędzy drzewami . Przestraszona szybko wstałam i uciekłam stamtąd . Było już ciemno , ulice były puste tylko czasami jakiś pojedynczy samochód przejeżdżał . Bałam się , po raz pierwszy bałam się tak bardzo . Chciałam sprawdzić na telefonie , która jest godzina kiedy nagle zadzwonił . To był Justin , odebrałam .
Rozmowa telefoniczna z : Justin <3 .
- jeeezu , kochanie . W końcu odebrałaś . Gdzie jesteś martwimy się . - powiedział na jednym tchu chłopak .
- przepraszam , zasiedziałam się nad rzeką . Już wracam , jestem przed domem . - odpowiedziałam , po czym się rozłączyłam .
Koniec rozmowy z : Justin <3 .
Zauważyłam , że światło w przedpokoju zostało przed chwilą zapalone . Drzwi nagle się otworzyły i z domu wybiegł Justin . Ja również zaczęłam biec . W końcu wpadliśmy sobie w ramiona i pogrążyliśmy się w pocałunku . Po jakiś pięciu minutach oderwaliśmy się od siebie . Trzymając się za rękę i z uśmiechami na twarzach weszliśmy do domu .
- boże kochanie , gdzieś ty była . - przytuliła mnie mama i to tak mocno , że oddychać nie mogłam .
- mamo , proszę nie duś mnie .
- przepraszam , ale bardzo się martwiłam .
- nic się nie stało , a gdzie Selena . ? - rozglądałam się za nią , ale nie mogłam jej znaleźć .
- musiała wrócić do domu . - powiedział Justin przytulając mnie od tyłu .
- aha , a teraz przepraszam , ale jestem bardzo zmęczona i chcę położyć się spać . - ziewnęłam i udałam się do swojego pokoju .
Poszłam do łazienki wziąć prysznic . Umyłam się żelem czekoladowym . Włosy postanowiłam umyć rano . Zmyłam makijaż , umyłam zęby , a włosy związałam w luźnego koka , po czym ubrałam piżamę . ( tą niebieską xd . ) Gdy wyszłam z łazienki Justin leżał na łóżku w samych bokserkach . Przygryzłam dolną wargę i położyłam się obok niego .
- a ty co domu nie masz . ? - zakpiłam z niego .
- a co nie chcesz mnie tutaj . ? - odpowiedział smutny .
- nie no oczywiście , że chcę , ale twoja mama się nie będzie o ciebie martwić . ?
- nie , bo wyjechała do cioci na Hawaje i przyjedzie dopiero jak będziemy w LA .
- aha , no to dobranoc . - pocałowałam go w policzek i położyłam się wygodnie . Zamknęłam oczy gdy poczułam , że chłopak podnosi się . Otworzyłam oczy i zobaczyłam go nad sobą . - a ty czego znowu chcesz . ?
- buuuzi . - powiedział głosem małego chłopczyka .
- już dostałeś . - zaśmiałam się .
- ale ja chcę tutaj . - ręką pokazał na swoje usta .
- nie ma tak dobrze chłopcze . - po czym znowu zamknęłam oczy .
- nie to nie , sam sobie wezmę .
Po tych słowach pocałował mnie . Odwzajemniłam pocałunek , długo moglibyśmy się jeszcze całować , lecz byłam bardzo zmęczona i przerwałam tą piękną chwilę . hahaha xd .
- eej . ! ja chcę więcej . - oburzył się Bieebs .
- więcej nie będzie , jestem zmęczona . Dobranoc .
Odwróciłam się do niego plecami . Poczułam jak się do mnie przybliża , przytulił mnie i jedną ręką objął mnie . Po kilku minutach odpłynęłam do krainy morfeusza .
- heey kochanie . - dałam jej całusa w polika i przytuliłam ją .
- no heey , jak było . ? - spytała jakoś tak smutno .
- super , zajebiście . Normalnie nie ma słów , aby to opisać . A tobie co . ? - spytałam z troską .
- bo chodzi o Vanessę , bo ona . . .
- co ona . ? - prawie wydarłam się na nią .
- leży w śpiączce . - spuściła głowę .
- ty żartujesz prawda . ? nie no na pewno żartujesz niby czemu miałaby teraz leżeć w śpiączce . ha - mówiłam jak opętana .
- ale ja nie żartuję . Miała wypadek , leży w śpiączce i ma marne szanse na przeżycie . - powiedziała łamiącym głosem .
- nie , nie , nie . ! to nie może być prawda . - ze łzami w oczach wyleciałam z domu . Biegłam ile sił w nogach . Nie mogłam się opanować , ludzie patrzyli na mnie ze współczuciem , a niektórzy z obrzydzeniem . Biegłam do parku , gdy byłam na miejscu usiadłam na ulubionej ławce i płakałam .
` Oczami Justina :
- musimy ją poszukać . - powiedziałem szeptem .
- nie . - powiedziała stanowczo Selena . - niech pobędzie trochę sama , dobrze jej to zrobi . - powiedziała przytulając mnie .
` Oczami Jasmine :
Zalana łzami chodziłam po parku . Patrząc na grupkę przyjaciół śmiejących się ze wszystkiego zdołowało mnie bardziej . Dlaczego ja nie mogę być tak szczęśliwa . ? ! Gdy przechodziłam koło nich jakaś dziewczyna popatrzyła na mnie i zaczęła krzyczeć .
- O mój boże , ty jesteś Jasmine Smith . ! Mogę autograf . ? ! - skakała i płakała ze szczęścia .
- jasne . - pociągnęłam nosem i uśmiechnęłam się sztucznie .
- Em , nie widzisz , że Jas jest smutna . ? Kiedy indziej poprosisz ją o to . Teraz pewnie chce być sama . - powiedział chłopak obejmując ją .
- przepraszam . - opuściła głowę ze smutkiem .
- nic się nie stało . Proszę . - podałam jej swoje zdjęcie z autografem i 6 ( bo tyle ich tam było ) biletów i wejściówek za kulisy na koncert w którym będę mogła już uczestniczyć .
- dziękuję . - powiedziała już szczęśliwa , po czym mnie przytuliła .
- nie ma za co .
Chodziłam jeszcze chwilę po parku , po chwili udałam się nad rzekę . Zawsze gdy byłam mała przychodziłam tu gdy miałam doła . Gdy dotarłam usiadłam na trawie , rozmyślając nad moim głupim życiem . Wpatrywałam się w wodę długi czas , gdy usłyszałam jakiś szelest . Szybko odwróciłam głowę , na moich policzkach ciągle pojawiało się miliony łez . Nikogo tam nie zobaczyłam , kiedy nagle zauważyłam jakiś cień pomiędzy drzewami . Przestraszona szybko wstałam i uciekłam stamtąd . Było już ciemno , ulice były puste tylko czasami jakiś pojedynczy samochód przejeżdżał . Bałam się , po raz pierwszy bałam się tak bardzo . Chciałam sprawdzić na telefonie , która jest godzina kiedy nagle zadzwonił . To był Justin , odebrałam .
Rozmowa telefoniczna z : Justin <3 .
- jeeezu , kochanie . W końcu odebrałaś . Gdzie jesteś martwimy się . - powiedział na jednym tchu chłopak .
- przepraszam , zasiedziałam się nad rzeką . Już wracam , jestem przed domem . - odpowiedziałam , po czym się rozłączyłam .
Koniec rozmowy z : Justin <3 .
Zauważyłam , że światło w przedpokoju zostało przed chwilą zapalone . Drzwi nagle się otworzyły i z domu wybiegł Justin . Ja również zaczęłam biec . W końcu wpadliśmy sobie w ramiona i pogrążyliśmy się w pocałunku . Po jakiś pięciu minutach oderwaliśmy się od siebie . Trzymając się za rękę i z uśmiechami na twarzach weszliśmy do domu .
- boże kochanie , gdzieś ty była . - przytuliła mnie mama i to tak mocno , że oddychać nie mogłam .
- mamo , proszę nie duś mnie .
- przepraszam , ale bardzo się martwiłam .
- nic się nie stało , a gdzie Selena . ? - rozglądałam się za nią , ale nie mogłam jej znaleźć .
- musiała wrócić do domu . - powiedział Justin przytulając mnie od tyłu .
- aha , a teraz przepraszam , ale jestem bardzo zmęczona i chcę położyć się spać . - ziewnęłam i udałam się do swojego pokoju .
Poszłam do łazienki wziąć prysznic . Umyłam się żelem czekoladowym . Włosy postanowiłam umyć rano . Zmyłam makijaż , umyłam zęby , a włosy związałam w luźnego koka , po czym ubrałam piżamę . ( tą niebieską xd . ) Gdy wyszłam z łazienki Justin leżał na łóżku w samych bokserkach . Przygryzłam dolną wargę i położyłam się obok niego .
- a ty co domu nie masz . ? - zakpiłam z niego .
- a co nie chcesz mnie tutaj . ? - odpowiedział smutny .
- nie no oczywiście , że chcę , ale twoja mama się nie będzie o ciebie martwić . ?
- nie , bo wyjechała do cioci na Hawaje i przyjedzie dopiero jak będziemy w LA .
- aha , no to dobranoc . - pocałowałam go w policzek i położyłam się wygodnie . Zamknęłam oczy gdy poczułam , że chłopak podnosi się . Otworzyłam oczy i zobaczyłam go nad sobą . - a ty czego znowu chcesz . ?
- buuuzi . - powiedział głosem małego chłopczyka .
- już dostałeś . - zaśmiałam się .
- ale ja chcę tutaj . - ręką pokazał na swoje usta .
- nie ma tak dobrze chłopcze . - po czym znowu zamknęłam oczy .
- nie to nie , sam sobie wezmę .
Po tych słowach pocałował mnie . Odwzajemniłam pocałunek , długo moglibyśmy się jeszcze całować , lecz byłam bardzo zmęczona i przerwałam tą piękną chwilę . hahaha xd .
- eej . ! ja chcę więcej . - oburzył się Bieebs .
- więcej nie będzie , jestem zmęczona . Dobranoc .
Odwróciłam się do niego plecami . Poczułam jak się do mnie przybliża , przytulił mnie i jedną ręką objął mnie . Po kilku minutach odpłynęłam do krainy morfeusza .
Tagi:
13 rozdział .
Justin przyparł mnie z całej siły do ściany , całował gorąco , od naszej dwójki biło pożądanie , miłość . Byłam taka podniecona on także . Wplotłam swoje ręce w jego włosy i przyciągnęłam go bliżej do siebie . Ustami wodził po mojej szyi .
Wolną rękę wsunęłam mu pod koszulkę , gładziłam nią po jego klacie . Dalej całując się wyszliśmy z windy i udaliśmy się do swojego apartamentu . Gdy byliśmy już w środku szybkim ruchem ściągnęłam jego koszulę , obróciłam się i przytwierdziłam Justina do ściany . Przybliżyłam swoje usta do jego klatki piersiowej , całowałam każdy jej centymetr . Zeszłam swoimi wargami trochę niżej , całowałam go , lizałam , zrobiłam mu malinkę , on był przepełniony zachwytem . Justin zaczął rozpinać zamek mojej sukienki , gdy sukienka była już na ziemi zabrał się za mój stanik . Gdy chłopak wodził swoimi ustami w okolicach moich piersi przeszedł mnie dreszcz . Rozpiął mój stanik , byłam już prawie naga . Masował dłońmi moje piersi , całując je co chwilę .
` Oczami Justina :
Cała ta sytuacja strasznie mnie podniecała . Jasmine zaczęła zabierać się za moje spodnie . Zębami rozpięła zamek od moich spodni , które same spadły na podłogę . Wyjąłem z nich swoje nogi . Dziewczyna zaczęła wodzić swoim językiem przy moich okolicach intymnych . Podnieca mnie to i to bardzo . Ponownie zgryzła swoje zęby na mojej gumce od bokserek , zsunęła je . Stałem przed nią całkiem nagi , ciało miałem gorące , pewnie od tego zajebistego podniecenia . Gorąco się całując pchnąłem ją na łóżko , powoli zdejmowałem jej majtki . Widoki były bardzo piękne , wyjąłem ze spodni gumkę i założyłem ją sobie na penisa .
- na pewno tego chcesz . ? - spytałem lekko dysząc .
- z tobą zawsze i wszędzie . - odpowiedziała pewnie .
Odszukałem penisem wejścia do jej pochwy , lekko pchnąłem biodrami do przodu .Powoli zacząłem poruszać się do przodu , do tyłu . Jasmine jęknęła z rozkoszy . Szybkim ruchem złapałem za jej jędrny tyłek o masowałem go dłonią . Nasze wargi co chwila łączyły się , przyśpieszyłem swoje ruchy bioder , stęknąłem cicho . Miałem zamiar zakończyć , ale ona chyba nie miała jeszcze dość . Szybko zmieniliśmy pozycję , teraz ona siedziała na mnie .
` Oczami Jasmine :
Teraz ja siedziałam na nim . Rękami podniosłam go tak , że byliśmy w pozycji siedzącej . Oplotłam nogami jego biodra , posuwałam swoim tyłkiem w stałym rytmie . Usta cały czas były jednością , w tej pozie trwaliśmy jeszcze chwile , po czym wyszłam z niego i opadliśmy na łóżko .
Zasnęliśmy od razu .
Szliśmy brzegiem plaży trzymając się za rękę . Wydawało mi się , że słyszałam jakieś odgłosy . Odwróciłam głowę i zobaczyłam jakąś postać , w ręku trzymała nóż . Przestraszyłam się . Poczułam jak chłopak puszcza moją dłoń i rozpływa się . Postać za mną zaczęła biec , ja również . Biegłam ile sił w nogach , ale nie dałam rady . Złapał mnie , przyłożył nóż do mojej szyi . Zaczęłam się wyrywać .
Gdy nagle poczułam klepnięcie w policzek .
- ała , czemu mnie walnąłeś . ? - spytałam chłopaka .
- bo się darłaś na cały apartament i obudzić się nie chciałaś jak cię budziłem normalnie . Co ci się śniło kochanie . ? - spytał ze współczuciem .
Opowiedziałam mu cały sen , by przestraszony jak ja . Rozmawialiśmy chwilę jeszcze o tym , po czym udałam się do łazienki . Wzięłam gorący prysznic , umyłam się truskawkowym żelem i szamponem toffi . Ubrana tak wyszłam z łazienki . Justin wyszedł z łazienki tak szybko jak do niej wszedł . Był ubrany tak .
- to co dzisiaj robimy . ? - spytałam się JB .
- nie wiem , musimy najpierw wrócić do domu , a potem obgadać co z tą trasą .
- a może zrobimy tak , że ja pojadę z wami tylko nie bd występować na koncertach w LA . - odpowiedziałam radosnym głosem .
- a co z fanami , będą chcieli cię zobaczyć .
- to w przerwie wyjdę na scenę przeproszę ich za to , ale na pewno to zrozumieją . Odpowiem na ich pytania , może rozdam kilka autografów tym z przodu . Coś się wymyśli . Co o tym sądzisz . ? - zapytałam się go niepewnym głosem .
- myślę , że to dobry pomysł , tylko jeszcze Usher i Scooter muszą o tym wiedzieć . No i oczywiście twoja mama .
- no i załatwione . To jak zbieramy się . ? A w ogóle to , która jest godzina . ?
- Yyy . . . 13 , lepiej już chodźmy , bo powiedziałem Selenie , że będziemy o 13 .
- Jasne , ja jestem gotowa i ty chyba też . Więc chodźmy .
Złapałam go za rękę , po czym wyszliśmy do recepcji . Oddaliśmy klucz i udaliśmy się do samochodu . W czasie jazdy śpiewaliśmy sobie piosenki , które leciały w radiu . Droga minęła nam krótko . Gdy weszłam do domu w kuchni siedziała tylko Selena .
- heey kochanie . - dałam jej całusa w polika i przytuliłam ją .
- no heey , jak było . ? - spytała jakoś tak smutno .
- super , zajebiście . Normalnie nie ma słów , aby to opisać . A tobie co . ? - spytałam z troską .
- bo chodzi o Vanessę , bo ona . . .
____________________________________________________________
I jest następny . Przepraszam , że tak późno no ale mam karę na komputer i takie tam . :D Jestem z was bardzo szczęśliwa , ponieważ gdy dodałam 11 rozdział było 3464 odwiedzin i 91 komentarzy , a teraz jest już 4171 odwiedzin , a komentarzy 97 . Normalnie kocham was . ! <3
10 komentarzy = nn . <3
nie ma żadnego zlituj się . :D
pozdrawiam loveyoubaaby
Wolną rękę wsunęłam mu pod koszulkę , gładziłam nią po jego klacie . Dalej całując się wyszliśmy z windy i udaliśmy się do swojego apartamentu . Gdy byliśmy już w środku szybkim ruchem ściągnęłam jego koszulę , obróciłam się i przytwierdziłam Justina do ściany . Przybliżyłam swoje usta do jego klatki piersiowej , całowałam każdy jej centymetr . Zeszłam swoimi wargami trochę niżej , całowałam go , lizałam , zrobiłam mu malinkę , on był przepełniony zachwytem . Justin zaczął rozpinać zamek mojej sukienki , gdy sukienka była już na ziemi zabrał się za mój stanik . Gdy chłopak wodził swoimi ustami w okolicach moich piersi przeszedł mnie dreszcz . Rozpiął mój stanik , byłam już prawie naga . Masował dłońmi moje piersi , całując je co chwilę .
` Oczami Justina :
Cała ta sytuacja strasznie mnie podniecała . Jasmine zaczęła zabierać się za moje spodnie . Zębami rozpięła zamek od moich spodni , które same spadły na podłogę . Wyjąłem z nich swoje nogi . Dziewczyna zaczęła wodzić swoim językiem przy moich okolicach intymnych . Podnieca mnie to i to bardzo . Ponownie zgryzła swoje zęby na mojej gumce od bokserek , zsunęła je . Stałem przed nią całkiem nagi , ciało miałem gorące , pewnie od tego zajebistego podniecenia . Gorąco się całując pchnąłem ją na łóżko , powoli zdejmowałem jej majtki . Widoki były bardzo piękne , wyjąłem ze spodni gumkę i założyłem ją sobie na penisa .
- na pewno tego chcesz . ? - spytałem lekko dysząc .
- z tobą zawsze i wszędzie . - odpowiedziała pewnie .
Odszukałem penisem wejścia do jej pochwy , lekko pchnąłem biodrami do przodu .Powoli zacząłem poruszać się do przodu , do tyłu . Jasmine jęknęła z rozkoszy . Szybkim ruchem złapałem za jej jędrny tyłek o masowałem go dłonią . Nasze wargi co chwila łączyły się , przyśpieszyłem swoje ruchy bioder , stęknąłem cicho . Miałem zamiar zakończyć , ale ona chyba nie miała jeszcze dość . Szybko zmieniliśmy pozycję , teraz ona siedziała na mnie .
` Oczami Jasmine :
Teraz ja siedziałam na nim . Rękami podniosłam go tak , że byliśmy w pozycji siedzącej . Oplotłam nogami jego biodra , posuwałam swoim tyłkiem w stałym rytmie . Usta cały czas były jednością , w tej pozie trwaliśmy jeszcze chwile , po czym wyszłam z niego i opadliśmy na łóżko .
Zasnęliśmy od razu .
Szliśmy brzegiem plaży trzymając się za rękę . Wydawało mi się , że słyszałam jakieś odgłosy . Odwróciłam głowę i zobaczyłam jakąś postać , w ręku trzymała nóż . Przestraszyłam się . Poczułam jak chłopak puszcza moją dłoń i rozpływa się . Postać za mną zaczęła biec , ja również . Biegłam ile sił w nogach , ale nie dałam rady . Złapał mnie , przyłożył nóż do mojej szyi . Zaczęłam się wyrywać .
Gdy nagle poczułam klepnięcie w policzek .
- ała , czemu mnie walnąłeś . ? - spytałam chłopaka .
- bo się darłaś na cały apartament i obudzić się nie chciałaś jak cię budziłem normalnie . Co ci się śniło kochanie . ? - spytał ze współczuciem .
Opowiedziałam mu cały sen , by przestraszony jak ja . Rozmawialiśmy chwilę jeszcze o tym , po czym udałam się do łazienki . Wzięłam gorący prysznic , umyłam się truskawkowym żelem i szamponem toffi . Ubrana tak wyszłam z łazienki . Justin wyszedł z łazienki tak szybko jak do niej wszedł . Był ubrany tak .
- to co dzisiaj robimy . ? - spytałam się JB .
- nie wiem , musimy najpierw wrócić do domu , a potem obgadać co z tą trasą .
- a może zrobimy tak , że ja pojadę z wami tylko nie bd występować na koncertach w LA . - odpowiedziałam radosnym głosem .
- a co z fanami , będą chcieli cię zobaczyć .
- to w przerwie wyjdę na scenę przeproszę ich za to , ale na pewno to zrozumieją . Odpowiem na ich pytania , może rozdam kilka autografów tym z przodu . Coś się wymyśli . Co o tym sądzisz . ? - zapytałam się go niepewnym głosem .
- myślę , że to dobry pomysł , tylko jeszcze Usher i Scooter muszą o tym wiedzieć . No i oczywiście twoja mama .
- no i załatwione . To jak zbieramy się . ? A w ogóle to , która jest godzina . ?
- Yyy . . . 13 , lepiej już chodźmy , bo powiedziałem Selenie , że będziemy o 13 .
- Jasne , ja jestem gotowa i ty chyba też . Więc chodźmy .
Złapałam go za rękę , po czym wyszliśmy do recepcji . Oddaliśmy klucz i udaliśmy się do samochodu . W czasie jazdy śpiewaliśmy sobie piosenki , które leciały w radiu . Droga minęła nam krótko . Gdy weszłam do domu w kuchni siedziała tylko Selena .
- heey kochanie . - dałam jej całusa w polika i przytuliłam ją .
- no heey , jak było . ? - spytała jakoś tak smutno .
- super , zajebiście . Normalnie nie ma słów , aby to opisać . A tobie co . ? - spytałam z troską .
- bo chodzi o Vanessę , bo ona . . .
____________________________________________________________
I jest następny . Przepraszam , że tak późno no ale mam karę na komputer i takie tam . :D Jestem z was bardzo szczęśliwa , ponieważ gdy dodałam 11 rozdział było 3464 odwiedzin i 91 komentarzy , a teraz jest już 4171 odwiedzin , a komentarzy 97 . Normalnie kocham was . ! <3
10 komentarzy = nn . <3
nie ma żadnego zlituj się . :D
pozdrawiam loveyoubaaby
Tagi:
` 12 rozdział .
- Justin przecież wiesz , że nie możesz z nią być sam , to dla niej będzie za trudne . - powiedziała do chłopaka z rozczarowaniem w oczach .
- Selena , ale dzięki temu , że mnie pocałował wszystko sobie przypomniałam . Choć chcę cię przytulić . - powiedziałam ucieszona do niej .
- Jeezu , ale mi ciebie brakowało . Nawet nie wiesz jak bardzo . - powiedziała do mnie Selena gdy mnie przytuliła .
- Mi ciebie też . A co z Vanessą . ? Była tu tylko raz i się o nią martwię . - spytałam zasmucona .
- nie wiemy , nie odpowiada na nasze telefony . - odpowiedział mi Justin .
- A wiecie może kiedy stąd wychodzę . ?
- no właśnie jak tu szłam to spotkałam tego Panterkę i powiedział , że za jakieś 5 minut do ciebie przyjdzie .
Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym , w połowie zdania przerwał mi dr.Panterka .
- Witaj Jas ( skrót od Jasmine ) wszystko już w porządku , wyniki są pozytywne i możesz już dzisiaj wyjść . - poinformował mnie wesołym głosem .
- naprawdę . ? Mogę już wyjść . ? Ale ja się cieszę . A w ogóle to kiedy zaczynamy trasę . ? - spytałam uradowana całą tą informacją .
- no właśnie za 3 dni i to bardzo dobrze , że dzisiaj wychodzisz . Bo musisz się tekstów nauczyć i tak dalej . - poinformował mnie Justin .
- przykro mi ale na razie będziesz musiała sobie odpuścić występy , przynajmniej na tydzień . - powiedział doktor .
- co . ? ! ale jak to , ja się nie zgadzam . - powiedziałam z oburzeniem .
- przykro mi , ale nie możesz . Za godzinę przyjdź po wypis .
- dobrze . - odpowiedziałam zrezygnowana .
Justin wyszedł na korytarz , a Selena pomogła mi się ubrać . Przyniosła ze sobą dla mnie takie rzeczy . Zabrałam swojego ipoda i we trójkę poszliśmy po wypis . Wreszcie wyszłam stamtąd . Rozkoszowałam się zapachem natury , którego nie czułam w mojej sali . Gdy weszliśmy do samochodu Justina zapadła niezręczna cisza . Wpatrywałam się w okno oglądając naturę , której dawno nie widziałam . Gdy dojechaliśmy pod mój dom szybko wyszłam z samochodu i wbiegłam do domu .
- czeeeeść mamo , już jestem . - krzyknęłam uradowana na cały dom .
- czeeeeść córcia , jak ja się cieszę , że w końcu wyszłaś . Jak się czujesz . ?
- bardzo dobrze , jeszcze nigdy tak dobrze . :D To co robimy dzisiaj . ? - spytałam się JB i Sel wchodzących do domu .
- nie wiem , musimy obgadać sprawy koncertów . - odpowiedziała mi Selena .
- To tak , za 3 dni zaczynamy , a ja przez tydzień nie mogę koncertować czy coś . Więc ile mamy koncertów w tygodniu . ?
- Najpierw jedziemy do LA i będziemy tam przez tydzień i mamy tylko 2 koncerty . Czyli tylko nie wystąpisz na 2 koncertach . - powiedział obojętnie Justin .
- aha , spoko . Czyli nie tak dużo , ale szkoda , że nie będę mogła tam wystąpić . - odpowiedziałam smutno .
Pogadaliśmy jeszcze jakieś 3 godziny , kiedy wybiła 21 . Sel z Justinem musieli już iść , ale obiecali , że przyjdą jutro do mnie . Przebrałam się w piżamę i położyłam się spać .
Obudził mnie jakiś hałas na dole . Była godzina 10 , zeszłam na dół sprawdzić co to za hałasy . Gdy zobaczyłam co to było nie mogłam powstrzymać śmiechu . Był to Bieebs ubrany w fartuch do gotowania i Selena , która na niego krzyczała . Cała ta sytuacja mnie bardzo śmieszyła , że tak głośno zaczęłam się śmiać aż mnie zauważyli . Mięli zaskoczone miny , lecz po chwili dołączyli do mnie .
- co to takiego . ? - spytałam się ich ( tak jak ta London z nie ma to jak statek tej pani Tutłailer < nwm jak się to kurde pisze . XD > ) patrząc na talerz czegoś .
- twoje śniadanie . - powiedział ze śmiechem Jus .
- no chyba cię coś swędzi , ( dop. aut. hahhaahha jak ja do kolesia w kinie . XD ) nie dość , że dopiero wyszłam ze szpitala to chcesz mnie otruć . ? nie , nie , nie , nie zgadzam się . - powiedziałam ze łzami w oczach przez ten śmiech .
Szybko pobiegłam na górę się przebrać , bo Jus ma dla mnie jakąś niespodziankę . Umyłam się i pomalowałam . Założyłam to i zeszłam na dół . Gdy zeszłam na dół gęby im opadły . Zaśmiałam się pod nosem i podeszłam do chłopaka . Dałam mu soczystego całusa w usta . Robiliśmy różne rzeczy , lecz gdy wybiła 20 zaczęliśmy się zbierać . Selena powiedziała , że zostanie u mnie dopóki mama nie przyjdzie z pracy i poinformuje ją , że nie wrócę na noc . Pożegnaliśmy się i wyszliśmy .
- to gdzie mnie wyciągasz . ? - spytałam ciekawa .
- najpierw do restauracji , a później do hotelu , bo zarezerwowałem nam pokój na noc . - odpowiedział czule .
Wyszliśmy z auta trzymając się za ręce . Gdy kelner zaprowadził nas do stolika . Bieebs odsunął mi krzesło po czym sam usiadł . Zamówiliśmy kolację i gdy kelner nam ją podał zaczęliśmy jeść . Rozmawialiśmy o nas , jak to się wszystko potoczy . Chłopak zapłacił po czym poszliśmy do auta , aby pojechać do hotelu . Gdy byliśmy już na miejscu odjęło mi mowę . Hotel był 5 gwiazdkowy i to ten najlepszy w cały mieście . Musiało go to trochę kosztować . Poszliśmy do recepcji odebrać kluczyk do pokoju , kiedy go dostaliśmy poszliśmy na windę . Pokój mięliśmy na 14 piętrze czyli na ostatnim . Było po 22 i wszyscy już siedzieli w pokojach . Nie mogłam się już powstrzymać przyssałam się do jego ust . Justin przyparł mnie z całej siły do ściany , całował gorąco , od naszej dwójki biło pożądanie , miłość . Byłam taka podniecona on także . Wplotłam swoje ręce w jego włosy i przyciągnęłam go bliżej do siebie . Ustami wodził po mojej szyi .
____________________________________________________________
W końcu coś dodałam , teraz rozdziały będą pojawiać się rzadziej , ponieważ mam szlaban . o_O I to na 4 miesiące . :O Tak więc jak widać w następnym rozdziale będzie , że tak powiem +18 . XD
Dziękuję za 3464 odwiedzin i 91 komentarzy .
pozdrawiam loveyoubaaby
- Selena , ale dzięki temu , że mnie pocałował wszystko sobie przypomniałam . Choć chcę cię przytulić . - powiedziałam ucieszona do niej .
- Jeezu , ale mi ciebie brakowało . Nawet nie wiesz jak bardzo . - powiedziała do mnie Selena gdy mnie przytuliła .
- Mi ciebie też . A co z Vanessą . ? Była tu tylko raz i się o nią martwię . - spytałam zasmucona .
- nie wiemy , nie odpowiada na nasze telefony . - odpowiedział mi Justin .
- A wiecie może kiedy stąd wychodzę . ?
- no właśnie jak tu szłam to spotkałam tego Panterkę i powiedział , że za jakieś 5 minut do ciebie przyjdzie .
Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym , w połowie zdania przerwał mi dr.Panterka .
- Witaj Jas ( skrót od Jasmine ) wszystko już w porządku , wyniki są pozytywne i możesz już dzisiaj wyjść . - poinformował mnie wesołym głosem .
- naprawdę . ? Mogę już wyjść . ? Ale ja się cieszę . A w ogóle to kiedy zaczynamy trasę . ? - spytałam uradowana całą tą informacją .
- no właśnie za 3 dni i to bardzo dobrze , że dzisiaj wychodzisz . Bo musisz się tekstów nauczyć i tak dalej . - poinformował mnie Justin .
- przykro mi ale na razie będziesz musiała sobie odpuścić występy , przynajmniej na tydzień . - powiedział doktor .
- co . ? ! ale jak to , ja się nie zgadzam . - powiedziałam z oburzeniem .
- przykro mi , ale nie możesz . Za godzinę przyjdź po wypis .
- dobrze . - odpowiedziałam zrezygnowana .
Justin wyszedł na korytarz , a Selena pomogła mi się ubrać . Przyniosła ze sobą dla mnie takie rzeczy . Zabrałam swojego ipoda i we trójkę poszliśmy po wypis . Wreszcie wyszłam stamtąd . Rozkoszowałam się zapachem natury , którego nie czułam w mojej sali . Gdy weszliśmy do samochodu Justina zapadła niezręczna cisza . Wpatrywałam się w okno oglądając naturę , której dawno nie widziałam . Gdy dojechaliśmy pod mój dom szybko wyszłam z samochodu i wbiegłam do domu .
- czeeeeść mamo , już jestem . - krzyknęłam uradowana na cały dom .
- czeeeeść córcia , jak ja się cieszę , że w końcu wyszłaś . Jak się czujesz . ?
- bardzo dobrze , jeszcze nigdy tak dobrze . :D To co robimy dzisiaj . ? - spytałam się JB i Sel wchodzących do domu .
- nie wiem , musimy obgadać sprawy koncertów . - odpowiedziała mi Selena .
- To tak , za 3 dni zaczynamy , a ja przez tydzień nie mogę koncertować czy coś . Więc ile mamy koncertów w tygodniu . ?
- Najpierw jedziemy do LA i będziemy tam przez tydzień i mamy tylko 2 koncerty . Czyli tylko nie wystąpisz na 2 koncertach . - powiedział obojętnie Justin .
- aha , spoko . Czyli nie tak dużo , ale szkoda , że nie będę mogła tam wystąpić . - odpowiedziałam smutno .
Pogadaliśmy jeszcze jakieś 3 godziny , kiedy wybiła 21 . Sel z Justinem musieli już iść , ale obiecali , że przyjdą jutro do mnie . Przebrałam się w piżamę i położyłam się spać .
Obudził mnie jakiś hałas na dole . Była godzina 10 , zeszłam na dół sprawdzić co to za hałasy . Gdy zobaczyłam co to było nie mogłam powstrzymać śmiechu . Był to Bieebs ubrany w fartuch do gotowania i Selena , która na niego krzyczała . Cała ta sytuacja mnie bardzo śmieszyła , że tak głośno zaczęłam się śmiać aż mnie zauważyli . Mięli zaskoczone miny , lecz po chwili dołączyli do mnie .
- co to takiego . ? - spytałam się ich ( tak jak ta London z nie ma to jak statek tej pani Tutłailer < nwm jak się to kurde pisze . XD > ) patrząc na talerz czegoś .
- twoje śniadanie . - powiedział ze śmiechem Jus .
- no chyba cię coś swędzi , ( dop. aut. hahhaahha jak ja do kolesia w kinie . XD ) nie dość , że dopiero wyszłam ze szpitala to chcesz mnie otruć . ? nie , nie , nie , nie zgadzam się . - powiedziałam ze łzami w oczach przez ten śmiech .
Szybko pobiegłam na górę się przebrać , bo Jus ma dla mnie jakąś niespodziankę . Umyłam się i pomalowałam . Założyłam to i zeszłam na dół . Gdy zeszłam na dół gęby im opadły . Zaśmiałam się pod nosem i podeszłam do chłopaka . Dałam mu soczystego całusa w usta . Robiliśmy różne rzeczy , lecz gdy wybiła 20 zaczęliśmy się zbierać . Selena powiedziała , że zostanie u mnie dopóki mama nie przyjdzie z pracy i poinformuje ją , że nie wrócę na noc . Pożegnaliśmy się i wyszliśmy .
- to gdzie mnie wyciągasz . ? - spytałam ciekawa .
- najpierw do restauracji , a później do hotelu , bo zarezerwowałem nam pokój na noc . - odpowiedział czule .
Wyszliśmy z auta trzymając się za ręce . Gdy kelner zaprowadził nas do stolika . Bieebs odsunął mi krzesło po czym sam usiadł . Zamówiliśmy kolację i gdy kelner nam ją podał zaczęliśmy jeść . Rozmawialiśmy o nas , jak to się wszystko potoczy . Chłopak zapłacił po czym poszliśmy do auta , aby pojechać do hotelu . Gdy byliśmy już na miejscu odjęło mi mowę . Hotel był 5 gwiazdkowy i to ten najlepszy w cały mieście . Musiało go to trochę kosztować . Poszliśmy do recepcji odebrać kluczyk do pokoju , kiedy go dostaliśmy poszliśmy na windę . Pokój mięliśmy na 14 piętrze czyli na ostatnim . Było po 22 i wszyscy już siedzieli w pokojach . Nie mogłam się już powstrzymać przyssałam się do jego ust . Justin przyparł mnie z całej siły do ściany , całował gorąco , od naszej dwójki biło pożądanie , miłość . Byłam taka podniecona on także . Wplotłam swoje ręce w jego włosy i przyciągnęłam go bliżej do siebie . Ustami wodził po mojej szyi .
____________________________________________________________
W końcu coś dodałam , teraz rozdziały będą pojawiać się rzadziej , ponieważ mam szlaban . o_O I to na 4 miesiące . :O Tak więc jak widać w następnym rozdziale będzie , że tak powiem +18 . XD
Dziękuję za 3464 odwiedzin i 91 komentarzy .
pozdrawiam loveyoubaaby
Tagi:
` 11 rozdział .






